Idą z dala ...

IDĄ Z DALA

Idą z dala, idą utrudzeni, Z wszystkich lądów płynie w niebo śpiew
Pieśń miłości wiary i nadziei, Wędrujących ludzi śpiew.

Idą dzieci w Ojca dom, Idą z dala tysiące już lat
Ramię w ramię, w dłoni dłoń, Każdy w drodze spotkany to brat.

Chociaż czasem cel z oczu znikł, każdy dobrze wie dokąd iść.
Bo, gdy dzieciom trudno jest żyć, Dobra Matka dodaje im sił.

Chociaż smutek czyha co krok, nad głowami burza im grzmi,
Chociaż z trudem idą przez mrok, Ale w sercach blask słońca im lśni.

IDEAŁ NIEBA

W porannym słońcu krzyż rzucony od Golgoty przez świat cały
Jest pod nogami świadkiem naszym Stąd on rozsądzi kto wart nieba.
O niebie powieść snuć jest łatwo Gdy krzyż samotny w tyle leży
W antykwariacie, stoczony w polu Rdzą różnych myśli i nadziei.

Ideał nieba nie jest łatwy Mimo że spływa kroplą deszczu
Kiełkuje w huku bicia serca Latami wrasta w życia glebę.

Niebo woła o prawdę słowa Która podnosi krzyż zbrukany
Złością która zamyka serca Która rozciąga głos sumienia.
Z krzyżem powstaje nowa rodzina Nowy dom kryty nową strzechą
Dom, w którym pali się nadzieja Pieczętowana trudem słowa.

IDĘ DO CIEBIE

Idę do Ciebie, cieszę się życiem Cieszę się tym co mam
Chcę Cię wysławiać Królowo moja Matko jedyna ma.
Kocham Cię, o tym wiesz, ze mną bądź, proszę Cię,
Proszę Cię, wołam Cię Królowo moja, Królowo moja.

Cieszę się kiedy jesteś ze mną , Kiedy wiem, że nie jestem sam
Maryjo, o Matko moja.
Matko wskaż mi do nieba drogę Drogę wprost ze śladami Boga
Maryjo, o Matko moja.

Jak Ci dziękować Matko mam Serce me pełne jest Twojej chwały
Więc składam Ci serce me, modlitwy me, o Maryjo.

IDĘ Z RADOŚCIĄ

Idę z radością, Panie, Tobie śpiewając, Do Ciebie wciąż się garnę.
Ci, którzy w życia rolę wsiewają pokój I Twej miłości ziarno.

Idą i niosą nam nadzieję Gdy dziś tak pokoju ludziom brak.
W świecie co szuka i się chwieje I czeka na miłości znak.

Idą i niosą w dłoniach troskę świata, Co dobra, prawdy chce
I słyszę wieczną ludzi piosnkę, By w dobro zmienić co złe.

A gdyby kiedyś moje serce Zraził nienawiści jad.
Zapłaczę żalem w swej udręce Bo w duszy mej pustkę pozna świat.

IDZIE JEZUS

Idzie Jezus, spójrz jak kroczy On po wodzie, podnosi cię i pomaga ci stać.
Idzie Jezus, On jest Panem tych spienionych fal.
Idzie Jezus, On prowadzi mnie.

Idzie Jezus... On kieruje mną.

Idzie Jezus... On kocha mnie.

Idzie Jezus... On pociesza mnie.

Idzie Jezus... On umacnia mnie.

Idzie Jezus... On uświęca mnie.

Idzie Jezus... On uwalnia mnie.

Idzie Jezus... On przenika mnie.

Idzie Jezus... On zbawia mnie.

IDZIE MÓJ PAN

Idzie mój Pan, idzie mój Pan, On teraz biegnie, by spotkać mnie.

Mija góry, łąki, lasy, by Komunii stał się cud.
On chce chlebem nas nakarmić, by nasycić życia głód.

IDZIEMY RAZEM

Idziemy razem, trzymamy się za ręce, Codziennie głębiej poznając Boży szlak,
A kiedy miłość zakwita w sercach ludzi, Jakże cudowny jest wtedy ten świat.

Raz, dwa, trzy, cały świat, niech cały świat śpiewa z nami,
Bogu dziękując za słońce i nieba aksamit.
Ja i ty Boga chwal, dziękuj za Życie, za wszystko,
Ile masz w piersi tchu, śpiewaj dziś z nami, dziękując Mu.

Idziemy razem, trzymamy się za ręce, Jak wielu ludzi co dzień mija nas,
Nie widzą innych zaślepieni w sobie, Spójrzcie na bliźnich, już najwyższy czas.

Idziemy razem, trzymamy się za ręce, Codziennie głębiej poznając Boży szlak,
A kiedy miłość dojrzała w sercach ludzi, Miłością zakwitł, piękniejąc ten świat.

IDZIE NOC

Idzie noc, już zapada szary mrok.
W głuchej ciszy mocno dudni wartownika równy krok.
A w namiotach znużona wiara śpi
I w marzeniach o dalekim kraju śni.
Tylko Bóg jeden czuwa ponad światem,
A nad nami się unosi milion gwiazd, milion gwiazd.

Spokojnie spij drużyno, spokojnie śpij po trudach dnia.
Niech myśli twoje płyną - gdzie dom Ojczyzna, matka twa.
Choć tęsknisz za rodziną, Co czeka kiedy wrócisz znów,
Spokojnie śpij, Bóg czuwa strzegąc twego snu.

IDŹCIE JUŻ STĄD NA ULICE

[A-a-a-a-a-a-a.]
Idźcie już stąd na ulice, na place waszych miast.
Idźcie do moich przyjaciół, przywróćcie im światło gwiazd.
Do wszystkich dzieci światłości, którym zagraża zła moc,
do dzieci Bożej miłości, ogarniętych przez noc.
Idźcie już stąd na ulice, by rozdawać Mą miłość co dzień!

A-a-a-a-a-a-a.

Gdym odchodził z tego świata, poleciłem wam,
aby brat miłował brata, kto z was słuchać mnie chciał?
Dzisiaj znowu widzę ludzi, którym rozpacz ściska pięść,
albo zły, bolesny płacz podnosi pierś.

Gdym odchodził z tego świata, dałem poznać wam
sprawiedliwość Mego Ojca, kto z was dzielić ją chciał?
Dzisiaj znowu widzę ludzi, ogarniętych przez strach,
których nie chce pokrzepić nikt, choć sił im brak.

Gdym odchodził z tego świata, zostawiłem wam
moje słowa pełne światła, kto z was pełnić je chciał?
Dzisiaj znowu widzę ludzi, co samotnie niosą krzyż,
a przyjazna, pomocna dłoń nie wesprze ich.

IDŹ I OBMYJ SIĘ W SADZAWCE SILOE

Kiedy byłem tak bardzo ślepy, Ty powiedziałeś mi:

Idź i obmyj się w sadzawce Siloe.

Kiedy byłem tak bardzo daleko, Ty powiedziałeś mi:

Kiedy dobra od zła nie odróżniałem Ty powiedziałeś mi:

Kiedy byłem tak bardzo grzeszny Ty powiedziałeś mi:

IDŹ, MOJŻESZU

W Egipcie, gdy Izrael był -
wypuść naród mój!
Sciśniony tak, że ledwie żył -
wypuść naród mój!

Idź Mojżeszu, idź do Egiptu sam,
powiedz faraonowi - wypuść naród mój!

Nie będą już w niewoli gnić - wypuść ...

Niech idą na wolności żyć - wypuść ...

Lecz nie pomaga żaden cud - wypuść ...
Faraon ciągle trzyma lud - wypuść ...

Gdy nie wypełnisz żądań mych – wypuść…
Wytracę pierworodnych twych - wypuść ...

Jak straszna była tamta noc - wypuść ...
Gdy Bóg okazał Swoją moc - wypuść ...

IDŹ, OGŁOŚ TO PO GÓRACH

Idź, ogłoś to po górach, Wszystkim dolinom ogłoś rad.
Idź, ogłoś to po górach, Że Zbawca przyszedł na świat.

Gdy byłem jeszcze grzeszny, modliłem się, by Bóg
Ukazał mi swą drogę, sprowadził z błędnych dróg.

Zacząłem szukać Zbawcy, Szukałem dzień i noc,
On widział me pragnienie, Okazał swoją moc.

Bóg zrobił mnie strażnikiem, Bym murów miasta strzegł,
Gdy skończę swoją pracę, Na drugi przejdę brzeg.