Warning: include(ddt/ddtkopios.inc) [function.include]: failed to open stream: No such file or directory in /home/marsus/domains/zskorzenna.ayz.pl/public_html/opsnkm.php on line 15

Warning: include(ddt/ddtkopios.inc) [function.include]: failed to open stream: No such file or directory in /home/marsus/domains/zskorzenna.ayz.pl/public_html/opsnkm.php on line 15

Warning: include() [function.include]: Failed opening 'ddt/ddtkopios.inc' for inclusion (include_path='.:/usr/local/lib/php') in /home/marsus/domains/zskorzenna.ayz.pl/public_html/opsnkm.php on line 15

♪Piosenka ♫ ◄► ...M... ◄► ♪

MIMO WSZYSTKO

Hey

Kochaj mnie mimo wszystko
Do niedzieli jakoś szło
Lukier miód liryczne cudo

Kochaj mnie mimo wszystko

Nagle coś drobiażdżek wręcz
Na manowce złości wywiódł mnie

Kochaj mnie mimo wszystko

Jeśli zwątpisz choć jeden raz
Jeśli zwątpisz choć jeden raz
Jeśli zwątpisz choć raz
To choćbyś z pistoletem zaszedł mi drogę
Powrotów nie będzie

Czasem coś tyci czort
Zdania szyk przestawi mi

Kochaj mnie mimo wszystko

Lub slalomem gubiąc krok
Wracam po dwóch głębszych późno w noc

Kochaj mnie mimo wszystko

Jeśli zwątpisz choć jeden raz
Jeśli zwątpisz choć jeden raz
Jeśli zwątpisz choć raz
To choćbyś z pistoletem zaszedł mi drogę
Powrotów nie będzie
Kochaj mnie mimo wszystko
Kochaj mnie mimo wszystko

MIMOCHODEM

Módlmy się wśród drzew
Za zdeptany wrzos
Za przelaną krew
Za zburzony plon
I za śmierć od kul
I od byle rdzy
I za własny ból
I za czyjeś łzy

MINĘŁO ZNOWU KILKA LAT

Krystyna Giżowska

W zmęczonych oczach nagle słońca blask
Kalendarz znów zapalił nam
Tak, jakby życie cofnął czas
Na powrót do pierwszego dnia.
Lecz z tamtych marzeń nie zostało nic,
Roztrwonił je po drodze wiatr
I w przemijaniu szarych dni
Dzieli nas tyle spraw.

Minęło znowu kilka lat,
Lecz w nas te same serca dwa biją
I w nas ta sama wiosna trwa,
Wiosna trwa, bo chociaż
Minęło znowu kilka lat,
Lecz w nas te same serca dwa biją
I w nas ta sama wiosna trwa,
Wiosna trwa, wciąż trwa, wciąż trwa.

Przystankiem dzisiaj ledwie jest nasz dom
Na drodze do jutrzejszych trosk,
A jednak tu z najdalszych stron
Wracamy po codzienny los.
Przy wspólnym stole jednak czasu brak,
By z dziećmi dzielić śmiech i łzę,
By mógł zawitać pod nasz dach
Zapomniany dawno gdzieś nasz sen.

Minęło znowu kilka lat,
Lecz w nas te same serca dwa biją
I w nas ta sama wiosna trwa,
Wiosna trwa, bo chociaż
Minęło znowu kilka lat,
Lecz w nas te same serca dwa biją
I w nas ta sama wiosna trwa,
Wiosna trwa, wciąż trwa.

Spójrz, za nami to już
Pora wahań, pora burz,
Niepotrzebnych burz.
Spójrz, za nami to już,
Rozumiemy się bez słów, bez słów.

Minęło znowu kilka lat,
Lecz w nas te same serca dwa biją
I w nas ta sama wiosna trwa,
Wiosna trwa, bo chociaż
Minęło znowu kilka lat,
Lecz w nas te same serca dwa biją
I w nas ta sama wiosna trwa,
Wiosna trwa, wciąż trwa, wciąż trwa.

MINIATURA I

A jak będę już stary, zgrzybiały
To pozwól mi,
Raz ostatni na górskie szlaki
Samotnie wyjść,
Siądę sobie spokojnie na reglu
W promieniach dnia,
Wtedy kostuchę z komory wypuść
By po mnie szła.

Mgłą jak płaszczem królewskim
Otuli wiatr.
Buk mi da siwe włosy
Złotą koronę da.

Gdy jesienią zobaczę na niebie
Żurawi sznur,
Wtedy cichutko do Ciebie pójdę
Po szczytach gór.

MISIE

HEY

Oto mężczyzna, oto kobieta
Nikt nie uwierzy że się kiedyś kochali
Dawno zabrakło rozkoszy zmysłowej
Dawno przestali ze sobą rozmawiać

W pokoju obok, z uchem przy ścianie
Siedzi ich syn i cichutko płacze
Wiele by dał, by usłyszeć choć słowo
Wiele by dał, by ktoś sobie przypomniał

Niekochanym dzieciom wciąż chłodno, laaaaa
Niekochane dzieci tulą misie, laaaaa

Oto mężczyzna, oto kobieta
Siedzą przy stole do cna wyczerpani
Nie ma już świtała które by mogło
Ogrzać ich ciała od dawna ostygłe

Lecz jest na świecie coś co ich trzyma
Co nie pozwala wstać im od stołu
Ten sześcioletni wyrzut sumienia
Płaczący cicho w pokoju obok

Niekochanym dzieciom wciąż chłodno, laaaaa
Niekochane dzieci tulą misie, laaaaa
dzieci tulą misie, laaaaa

MISIO PYSIO

MR. DEX

Kiedy jak na złość lato kończy się
barwne bikini w szafie skryło się
w letnim ogrodzie wśród wyblakłych róż
pożółkłe liście zaczął zmiatać stary stróż
Gdy w naszym mieście tylko deszcz i deszcz
i świat w kałuży jeszcze brzydszy jest
w szklanym ekranie jakiś ważny pan
same smutasy przez dzień cały plecie nam

Mały misio pysio
obroni cię
Mały misio pysio
przytuli cię
Mały misio pysio
najlepiej wie
jak na dobranoc całuje się

Mały misio...

Gdy z porcelany słonik rozbił się
i na imprezę ktoś nie zabrał cię
na wymarzony ciuszek co tu kryć
kieszonkowego w tym tygodniu brakło ci
Na troski i kłopoty misio twój
na chłodne dni i słoty misio twój
gdy masz zmarznięty nosek dłoń jak lód
dla ciebie misio słodki wtedy jest jak miód

Mały misio...

MISSOURI

Sławomir Klupś & Orkiestra Atlantydy

Dwa małe statki stoją w porcie już
Silniki para zaraz wprawi w ruch
Na jeden sygnał start - zacznie się wyścig

Już bukmacherzy zakładają się
Kto będzie pierwszy, wygra dzisiaj bieg
Na jeden sygnał start - zacznie się wyścig

Missouri, Missouri
Missouri wiodła nas
Swym szlakiem wiodła nas

Codziennie w tym wyścigu ty i ja
Płyniemy naprzód - dokąd - nie wiem sam
Na jeden sygnał start - zaczął się wyścig

I tylko cel z nagrodą widzisz już
Wiry oplotły ciało twe i mózg
Na jeden sygnał start - zaczął się wyścig

Missouri, Missouri...

Tam w dole wielkie wodospady i zielone wody czekają nas
Doszedł do nagrody, czy nagrodą będzie czas, życia czas
Który znów ktoś podarował ci

Missouri, Missouri
Missouri, Missouri
Missouri, Missouri

MIX (K. KRAWCZYK)

Już prawie noc czas na powroty, i ptaki śpią i samochody
Przy domach już przywarowały, już pod oknami
Gdzieś by się szło coś by się chciało, już prawie noc
A mnie wciąż mało i nosi mnie po mieście czort wie gdzie

Jak minął dzień, jak ci się znów pożyło
Jak minął dzień, czy ci się coś skończyło
Czy może dziś coś się zaczęło dziś oj nieeeee
Jak minął dzień, jak minął dzień dzisiejszy
Jak minął dzień, czy warto się obejrzeć
Czy z dala mu zawołać żegnaj znów

A bywa tak i tak, nie zawsze szczęście się w życiu ma
Jak czegoś brak to brak, a czas się snuje od dnia do dnia
A bywa też nie raz nie dwa, że coś zapachnie jak kwiat
Przeleci coś jak nic jak mgła, niezły już jest świat

Byle było tak że człowiek bardzo chce
Byle było tak że się nie powie nie
Byle było tak sam jeszcze nie wiem jak
Że chce się bardzo śmiać poprostu tak
Byle były sny zielono złote dni
Byle była ta do której mówię ty
Byle było tak jak jeszcze nigdy nikt
Nie było nigdy nie, nie było tak

Jeszcze sam się uczę siebie żyję tak jak umie żyć
Do utraty tchu
Raz mi gorzej jest raz lepiej rzucam się
W wrażeń rwący nurt
Jak w wycieczce jak w podróży, do zamkniętych pukam drzwi
Byle szczęście nieść
I choć nic się nie powtórzy, jeszcze raz
Myślą sięgam wstecz.

Ooo jest gdzieś niebo jak len
Ooo noc za krótka na sen
Ooo tam gdzie czeka znów ktoś
I gdzie miejsca jest dość
Dla spóźnionych gości
Ooo twój rysunek na szkle
Tylko na nim już dziś niema mnie

Mieliśmy dla siebie tyle chwil
Przed nami otwierał się świat
I anioł nadziei przy nas był
A los był z nami za pan brat
Ty przyszłaś jak pierwsza letnia noc
I wniosłaś pogodę w me dni
Więc każdy odkryty szczęścia ląd
Imieniem zwałem twym

To co dał nam świat
Niespodzianie zabrał los
Dobre chwile skradł
Niosąc w zamian bagaż zwykłych trosk
To co dał nam świat
To odeszło z biegiem lat
Cóż wart jest dziś nie wczesny żart
Że los wziął to co chciał

Żal za siebie rzuć wróć do mnie
Smutek swoich dni, wróć do mnie
Bo ja wciąż pamiętam ciebie z tamtych lat

Niech się dzieje co chce
Nam nie może być źle u u u
Kupię nam obrączki dwie
I tak jak wiatr przez wszystkie dni
Idziemy ja i ty

Żal za siebie rzuć wróć do mnie...

MIX MALAJKA

Szlagier Maszyna

Dwa! Trzi! Roz, dwa, trzi, cztery!

Jako nom to maszyna gro - ło ho ho ho ho!
Co to tu się porobiło - ło ho ho ho ho!
A może bydzie jaki bal - ło ho ho ho ho!
No to śpiewomy razem tak - ło ho ho ho ho!
La la la la la la la la............
Big bamboo!

Dżiany roz, dwa, trzi - leźli po szakiecie wszy,
jo im pedzioł "cześć", jo muchozolu dom wom zjeść.
Patrza: roz, dwa, trzi - pizły od rozu wszystkie trzi
echo poszło fest, zaroz i szakiet lekszy jest.

Łagadu du du la la la la la la la...........

Halba OK! Bania, że hej!
No to polej, bo się chce, kiedy stoi
i rałsko się boi, o ja, od rana do rana,
bo dopóki nie wygna, to jeszcze się śmigna, o ja!
Od rana do rana!

Super, super men, super men, Francik, Kazok
super, super men, super men, fajny chop ci jest.
Feników mom ci pełny miech, po landach różnych jeżdża się,
ino to jedno, co mnie żre, żadno ci baba nie chce mie.

O, ja! O, ja! O, ja! O, jaaa!

Arkuuu!

Mo Francik mały kancik - meter pięćdziesiąt dziewięć,
Francik w czopie w kożdy dzień, niechże się powiesi,
bo Francik ino (ino), ino (ino) leży w łóżku we łzoch,
idzie nam o to, ino to: na co ci taki chop?
Na co ci taki chop? Na co ci taki chop?

Malajka, chop mo ino dwa jajka,
dwa jajka, a we środku je fajka.
Chop mo fajne galoty, czuły świecą się rec,
a po prowdzie, to nieważne jest - szakiet, abo kufajka.
Dwa jajka liczą się i ta fajka.

Roz, dwa, trzi, cztery!

Jako nom to maszyna gro. . .

La la la la la la la la............

MIX PIOSENEK POWOJENNYCH

Floryda Dance Band

Taki tłum jak tu,
Taki szum jak tu
To tradycja stara jak świat
I o śmiech tu lżej,
Więc się śmiej i śmiej,
Młodszy jesteś tu o wiele lat.

Karuzela, karuzela
Na Bielanach, co niedziela.
Śmiechu beczka i wesela,
A muzyczka, muzyczka nam gra.

Jak przyjemnie,
Gdy świat kręci się z tobą
Świat cały, ty i ja.
Jak przyjemnie,
Że się jeszcze przed sobą
Tych niedziel, tyle ma.

Karuzela, karuzela
Na Bielanach, co niedziela.
Beczka śmiechu i wesela,
Karuzela, karuzela.
Na Bielanach, co niedziela
Karuzela, karuzela.

Chodził kiedyś kataryniarz,
Nosił na plecach słowików chór
I papugę ze złotym dziobem
I pierścionków sznur.

Nad Warszawską, starą Wisłą
Za jeden grosik, za dwa lub trzy
Modry Dunaj w takt walca płynął
I papuga ciągnęła mi.

Złoty pierścionek,
Złoty pierścionek na szczęście.
Z niebieskim oczkiem,
Z błękitnym niebem na szczęście.

Złoty pierścionek kataryniarza, jedyny
Na moje szczęście,
Na szczęście każdej dziewczyny.

Złoty pierścionek,
Złoty pierścionek na szczęście.
Z niebieskim oczkiem,
Z błękitnym niebem na szczęście.
Złoty pierścionek taki miedziany, dziecinny
Za ten pierścionek oddałabym dziś, sto innych.

Nad Wisłą, nad Wisłą szeroką
Murarzy rozgwarzył się śpiew
I płynie piosenka murarska wysoko
I płynie przez noce i dnie.

O Nowej to Hucie piosenka,
O Nowej to Hucie melodia.
Jest taka prosta i piękna
I taka najmilsza z melodii.

O Nowej to Hucie piosenka,
O Nowej to Hucie są słowa.
Jest taka prosta i piękna
I nowa jak Huta, jest Nowa.

Kiedy rano jadę osiemnastką,
Chociaż ciasno, chociaż tłok.
Patrzę na kochane moje miasto,
Które mnie zadziwia, co krok.

Bo tu Marszałkowska i Trasa WZ,
Krakowskie Przedmieście
I tunel i wnet...

Na prawo most, na lewo most,
A dołem Wisła płynie.
Tu rośnie dom, tam rośnie dom,
Z godziny na godzinę.

Autobusy czerwienią migają,
Zaglądają do okien tramwajom,
Wciąż większy gwar, wciąż więcej nas
W Warszawie, najmilszym z miast.

Mkną po szynach niebieskie tramwaje
Przez Wrocławskich ulic sto.
Tu przechodnia uśmiechem witają,
Dzieci, kwiaty i każdy dom.

Na przystankach nucą słowiki,
Przez Sępolno, Zalesie i Krzyki
Niesie melodię wrocławski wiatr.

Warszawa da się lubić,
Warszawa da się lubić,
Tutaj szczęście można znaleźć,
Tutaj serce można zgubić.

Wiadoma rzecz, stolica
I każde słowo zbędne
I w ogóle i w szczególe
I pod każdem innem względem.

Jak uśmiech dziewczyny kochanej,
Jak wiosny budzącej się zew,
Jak świergot jaskółek nad ranem
Młodzieńcze uczucia nieznane.

Jak rosa błyszcząca na trawie
Miłości rodzącej się zew
Tak serce raduje piosenki tej śpiew,
Piosenki o mojej Warszawie.
Piosenki o mojej Warszawie!

Powoli człapał konik skrajem szosy,
Starego Karambosza ciągnąc wóz,
Wtem piękne auto trąbiąc w niebogłosy
Przemknęło obok nich wzbijając kurz.

Hej, ojcze! Krzyknął szofer, widzi mi się,
Że piechtą jednak prędzej by się szło,
A stary mruknął, ej, ty tam urwisie
Patrz swego nosa, bo ci utrze kto.

Wio koniku, a jak się postarasz
Na kolację zajedziemy akurat.
Tobie owsa nasypiemy zaraz,
A ja z miski smaczną zupę będę jadł.

Niech oni choć w godzinę
Kilometrów robią sto
Ni zupy nie ma, ani owsa, wio koniku, wio.
Wio koniku, dla nich zimny garaż
Nam się lepiej żyje mimo starych lat.

Spotkali znów samochód na zakręcie
Stał w miejscu wypluwając z rury dym,
A ów dowcipny szofer klnąc zawzięcie
Schylony nad motorem dłubał w nim.

Karambosz dumnie spojrzał na nich z kozła
Hej, chłopcze! Krzyknął przez zwiniętą dłoń
Patrz, żeby ta landara cię dowiozła,
Bo zawsze jednak to nie to, co koń.

Wio koniku, a jak się postarasz
Na kolację zajedziemy akurat.
Tobie owsa nasypiemy zaraz,
A ja z miski smaczną zupę będę jadł.

Niech oni choć w godzinę
Kilometrów robią sto
Ni zupy nie ma, ani owsa, wio koniku, wio.
Wio koniku, dla nich zimny garaż
Nam się lepiej żyje mimo starych lat.

Posłuchajcie mej piosenki
I o litość błagam was...
Rzewne tony, rzewne dźwięki
Wzruszą marmur, beton, głaz...
Czy do wyciągniętej ręki,
Wpadnie grosz czy złotych sto.
Mnie nie zależy, bądźmy szczerzy,
Grunt, to aby szło...

Już taki jestem zimny drań
I dobrze mi z tem, bez dwóch zdań,
Bo w tym jest rzeczy sedno,
Że jest mi wszystko jedno,
Już taki jestem zimny drań...

Bo w tym jest rzeczy sedno,
Że jest mi wszystko jedno,
Już taki jestem zimny drań...

Siekiera, motyka, bimber, szklanka,
W nocy nalot, w dzień łapanka.
Siekiera, motyka, światło, prąd,
Kiedy oni pójdą stąd.

Siekiera, motyka, piłka, szklanka,
W nocy nalot, w dzień łapanka.
Siekiera, motyka, piłka, gwóźdź,
Masz górala i mnie póść.

Siekiera, motyka, piłka, szklanka,
W nocy nalot, w dzień łapanka.
Siekiera, motyka, światło, prąd,
Kiedy oni pójdą stąd.

Siekiera, motyka, piłka, szklanka,
W nocy nalot, w dzień łapanka.
Siekiera, motyka, piłka, gwóźdź,
Masz górala i mnie póść. aaa... aaa...

MIXTURA

Reni Jusis

Włącz głośniki na raz
Podkręć w nich głęboki bas
Pulsują światła
Pulsują światła już czas
Wybierz sto gorących płyt
Połącz je w jeden rytm
Rozgrzany parkiet
Cierpliwie czeka na znak

Twój znak
Czy jesteś gotów na start
Już czas
Pulsują światła
Już czas
Czy jesteś gotów na start
Już czas

Kto mixtury tej spróbuje
Jego ciało eksploduje
Kto mixtury tej spróbuje
Jego ciało eksploduje
Kto mixtury tej spróbuje
Jego ciało eksploduje
Kto mixtury tej spróbuje
Jego ciało eksploduje
Włącz głośniki na raz
Podkręć w nich głęboki bas
Pulsują światła
Pulsują światła już czas
Wybierz sto gorących płyt
Połącz je w jeden rytm
Rozgrzany parkiet
Cierpliwie czeka na znak

Twój znak
Czy jesteś gotów na start
Już czas
Pulsują światła
Już czas
Czy jesteś gotów na start
Już czas

Kto mixtury tej spróbuje
Jego ciało eksploduje
Kto mixtury tej spróbuje
Jego ciało eksploduje
Kto mixtury tej spróbuje
Jego ciało eksploduje
Kto mixtury tej spróbuje
Jego ciało eksploduje
Kto mixtury tej spróbuje
Jego ciało eksploduje
Kto mixtury tej spróbuje
Jego ciało eksploduje
Kto mixtury tej spróbuje
Jego ciało eksploduje
Kto mixtury tej spróbuje
Jego ciało eksploduje