♪Piosenka ♫ ◄► ...P... ◄► ♪

PIĘCIU NAS JEST

Pięciu nas jest jak braci Li.
Przed nami świat otwiera drzwi.
Pięciu może podbić świat.
Czterech na gitarach gra.

Czy ktoś ma chęć przyłączyć się?
Im więcej nas,
Wtedy nikt nie ma już szans.
Wtedy nikt nie ma już szans.

Pięciu nas jest Jak braci Li.
Przed nami świat Otwiera drzwi.
Pięciu może podbić świat.
Czterech na gitarach gra.

Czy ktoś ma chęć Przyłączyć się?
Im więcej nas,
Wtedy nikt nie ma już szans.
Wtedy nic nie ma już szans.

Pięciu nas jest jak braci Li.
Przed nami świat otwiera drzwi.
Pięciu może podbić świat.
Czterech na gitarach gra.

Czy ktoś ma chęć
Przyłączyć się?
Im więcej nas,
Teraz nikt nie ma już szans.
Teraz nikt nie ma już szans.

PIĘĆDZIESIĄT LATEK

For You

Tak mało czasu (tak mało czasu)
dla siebie mamy (dla siebie mamy),
na potem wszystko ciągle odkładamy.
Najlepsze lata (najlepsze lata)
przemijają dzień za dniem
i nie zdążysz się obejrzeć, a już jest:

Pięćdziesiąt latek masz już na karku,
pół setki wiosen los dał w podarku.
Równo pięćdziesiąt - tak, jak w zegarku
na urodziny od życia masz.

Powspominamy (powspominamy)
i powzdychamy (i powzdychamy),
na wszystko jeszcze raz ponarzekamy,
lecz w sumie przecież (lecz w sumie przecież)
to przychylny był nam świat
i od dzisiaj będzie z górki do stu lat.

Pięćdziesiąt latek. . .

Równo pół na pół,
złoty środek, złoty wiek,
zastawiony stół i świeczki w torcie
świecą jasno - zdmuchnij je!

Pięćdziesiąt latek. . .

PIĘKNA ANDŻELINA

Wysłał tato Andżelinę na koszyki po wiklinę,
miała wrócić za godzinę, nie wracała całą noc.
Tam, gdzie płynie rzeczka mała, Manuela napotkała,
rzeczka cicho im szumiała, a Manuel szeptał tak:

Andżelino, Andżelino, jakie ty masz piękne oczy,
Andżelino, Andżelino, za te oczy kocham cię.
Andżelino, Andżelino, jakie ty masz boskie ciało,
Andżelino, Andżelino, tylko ciebie kochać chcę.

Letnia nocka im sprzyjała, namiętności rozpalała,
gwiazdki z nieba im mrugały, do kochania zapraszały.
Kochankowie nie czekali, z zaproszenia skorzystali.
Gdy gorąco się kochali, upłynęła szybko noc.

Andżelino, Andżelino. . .

PIĘKNA DZIEWCZYNO

Styl

Widzę cię znów, niezmienna jesteś.
Godzina ósma, maleńkie kino
I noc niezmienna w uśpionym mieście
Czekasz na kogoś piękna dziewczyno.
Słuchaj wiatr tu śpiewa
Ty się uśmiechasz
A srebrny księżyc właśnie przypłynął.
Powiedz dziewczyno na kogo czekasz
Komu ten uśmiech piękna dziewczyno?

Widzisz już późno już liście giną
Jesień już blisko deszczem zacieka.
Komu ten uśmiech piękna dziewczyno
Powiedz dziewczyno na kogo czekasz?
Dziesiąta prawie, zamknięte kino
Październik przyjdzie złoty ogromnie.
Ty się uśmiechasz piękna dziewczyno
Wciąż się uśmiechasz
Uśmiechasz do mnie.

PIĘKNA JAK SEN

Milano

Zapada noc, wszyscy już śpią,
A ja znów myślę o tobie.
Gdzie jesteś gdzie?
Wróć do mnie już,
Bym poczuł smak twoich ust.

Dziewczyno piękna jak sen,
O tobie marzę i śnię.
Dziewczyno jak róży kwiat,
Dla ciebie oddałbym świat.

Dziewczyno piękna jak sen,
O tobie marzę i śnię.
Dziewczyno jak róży kwiat,
Dla ciebie oddałbym świat.

Spotykam cię, nie mówisz nic,
I nie chcesz o niczym słyszeć.
Znikasz we mgle bo nie chcesz być,
Jak kiedyś w ramionach mych.

Dziewczyno piękna jak sen,
O tobie marzę i śnię.
Dziewczyno jak róży kwiat,
Dla ciebie oddałbym świat.

Dziewczyno piękna jak sen,
O tobie marzę i śnię.
Dziewczyno jak róży kwiat,
Dla ciebie oddałbym świat.

Może nadejdzie taki dzień,
Liczenie dni odnajdzie sens.
W naszych oczach zabłysną łzy,
Wtedy zaśpiewam ci:

Dziewczyno piękna jak sen,
O tobie marzę i śnię.
Dziewczyno jak róży kwiat,
Dla ciebie oddałbym świat.

Dziewczyno piękna jak sen,
O tobie marzę i śnię.
Dziewczyno jak róży kwiat,
Dla ciebie oddałbym świat.

Dziewczyno piękna jak sen,
O tobie marzę i śnię.
Dziewczyno jak róży kwiat,
Dla ciebie oddałbym świat.

Dziewczyno piękna jak sen,
O tobie marzę i śnię.
Dziewczyno jak róży kwiat,
Dla ciebie oddałbym świat.

PIĘKNA KAROLCIA

Piękna Karolcia wyszła nad rzeki i sercy miała zmartwiony,
bu gdzieś wyjechał, hej, w kraj daleki, ten, ży był jij narzyczony.

Nie płacz Karolciu, nie płacz anieli, ni jedyn rycyrz na świeci,
żadnych z nim przeci ni miałaś dzieci i jak puwróci, nie rzuci.

Rycyrz puwraca, aż tu pu ślubi weselny gronu tańcuji,
a Karolina na inszym łoni, inszy jij usta całuji.

O Karolino, tyś mnie zdradziła, gdzież twoi wszyski zaklencia?
Tyś mi mówiła: "Przyjidź, ach, przyjidź", a tera z innym ślub wziełaś.

Koniu, mój koniu, wracaj do domu, ni ma dla ciebi tu siana.
Tam przy dulini, dzie strumyk płyni, - tam nasza miłość zwiunzana.

Rycerz zawrócił, koń nogo rzucił i błysła iskra czyrwona,
a rycyrz jenknuł i szablu brzdenknuł i znik jak śrybna korona.

PIĘKNA NASZA POLSKA CAŁA

Piękna nasza Polska cała,
Piękna, żyzna i wspaniała,
Wiele krain, wiele ludów,
Wiele stolic, wiele cudów,
Lecz najmilsze i najzdrowsze
Przecież, człeku, jest Mazowsze.

Bo gdzie takie cudne stroje
I śpiewanki, i dziewoje?
Kto w podkówki tak wykrzesze?
Komu miłe tak pielesze,
Jak ojczyste Mazurowi?
Niechaj cała Polska powie!

Poza Niemnem puszcza sroga,
A na Rusi błotna droga,
Góral zbytnie podkasały,
A Odraki lod zniemczały;
A więc nasza, nasza góra,
Nie masz w świecie nad Mazura!

Mówią, że tam na Podolu
Rośnie żyto bez kąkolu;
Ale u nas dary boże
Płyną Wisłą aż za morze,
Przyśpiewują se flisaki,
A grosz ma człek jaki taki.

Gdzieś za światem Dniepr tam płynie
Sławne konie w Ukrainie;
Ale kto, jak Mazur właśnie,
Wioząc z konia biczem trzaśnie!
Kiedy jedzie do Warsęgi,
Mówią wszyscy: Mazur tęgi!

Tęgi Mazur wej w pokoju!
Lecz się przyda i do boju,
Znane w Polsce kosyniery,
I do boju Mazur szczery.
Gdy do kosy się przyłoży
Tnie Moskala jak gniew Boży.

Dana, dana, dana, dana,
Za Ojczyznę miła rana!
Prędzej zginą rzeki, góry,
Niźli Polska i Mazury!
Bies cię porwie, Mikołaju
A swoboda będzie w kraju.

PIĘKNA PANI Z KRAINY UŚMIECHU

Andrzej Dąbrowski

Twoim jest serce me, na zawsze być przy tobie chcę.
Z tobą tak dobrze mi, bez ciebie źle, smutno i źle.
Ty światłem jesteś mych dni, rozjaśniasz je.
Moje słonko, to ty.
Niech cały świat o tym dowie się:
tyś mój największy skarb, ja kocham cię.

Piękna pani z krainy uśmiechu, nie gniewaj się,
w tej piosence powraca, jak echo, że kocham cię.
Może nie lubisz tak prostych, banalnych słów,
ale to słowa miłości, więc chyba znów zawołam:

Twoim jest serce me...

Ty ty tyru........

Twoim jest serce me...

PIĘKNA PANNA MÓRZ

Spinakery

Zbudował ją szkutnik, a fach w rękach miał
I chociaż chłopisko spokojne
Zatańczył, zaśpiewał i śmiał się i łkał
Gdy ujrzał jej kształty wytworne

Hej piękna panno mórz
Gdy prujesz wodę
Ludziom brakuje słów
By chwalić twą urodę

Wysmukłą ma rufę, wysmukły ma dziób
Żaglami tak pięknie zdobiona
Zakochać się można na wieki, po grób
I żaden jej sztorm nie pokona

Hej piękna panno mórz...

Jak tańczy, jak pląsa wśród fal które mkną
Jak lekko kołysze burtami
W srebrzystych fontannach, co w słońcu się skrzą
Bijących spod burt aż po saling

Hej piękna panno mórz...

Jak chciałbym na pokład jej wejść chociaż raz
I całym się oddać tej chwili
I ciągnąć za liny, gdy tęgi dmie wiatr
Gdy żagle ku morzu pochyli

Hej piękna panno mórz...

PIĘKNĄ MIAŁAŚ TWARZ

Classic

To było tak
Między nami było źle,
Nie wiedziałem, co mi jest.
Uśmiechałem się,
Chciałem zdobyć serce twe.

Udałoby się gdyby nie…
Dowiedziałem się,
Że nie polubiłaś mnie,
Nie jestem godny ciebie nie.
Hej!

Piękną miałaś twarz,
Ciągle tak uśmiechałaś się,
Co dzień przed oczami miałem,
Obraz twój we mgle.

Piękną miałaś twarz,
Fajnie tak ubierałaś się.
W szkole spoglądałem wciąż,
W brązowe oczy twe.

To było tak
Czy to jawa czy to sen?
Ujrzałem cię na ławce tam.
Bałem ciebie się,
Podkradałem się jak cień
I znowu usłyszałem nie.

Ta ostatnia z szans
Przeleciała jak we śnie.
Zostało mi tylko
Twe zdjęcie na ścianie,
Wiem już od lat,
Że królową zostaniesz.

Piękną miałaś twarz,
Ciągle tak uśmiechałaś się,
Co dzień przed oczami miałem,
Obraz twój we mgle.

Piękną miałaś twarz,

Fajnie tak ubierałaś się.
W szkole spoglądałem wciąż,
W brązowe oczy twe.

Najpiękniejsza, zawsze naj…
Z moich snów… uuu...
Najpiękniejsza, zawsze naj…
Z moich snów… uuu...

PIĘKNE DZIEWCZĘ

Kapela Impress

Zobaczyłem piękne dziewczę, wracając przez sad,
Włosy miała bardzo piękne, rozwiewał je wiatr.

Skąd to piękne dziewczę? Tak mi szumi sad,
Bo wygląda wśród jabłoni niczym rajski ptak.
Skąd to piękne dziewczę? Tak mi szumi sad,
Bo wygląda wśród jabłoni niczym rajski ptak.

Nie wiem, co się ze mną stało, kiedy stałem tam,
Zapytałem, czy mnie zechcesz, powiedziałaś, tak.

Te figlarne oczka, usta, róży kwiat,
Zawróciły w mojej głowie, zmieniły mój świat.
Te figlarne oczka, usta, róży kwiat,
Zawróciły w mojej głowie, zmieniły mój świat.

Teraz, gdy jesteśmy razem parę ładnych lat,
Wspominamy tamte chwile i cudowny sad...

Jak tą naszą miłość wyczarował sad,
Sobie rosła wśród jabłoni i dał nam ją świat.
Jak tą naszą miłość wyczarował sad,
Sobie rosła wśród jabłoni i dał nam ją świat.

Zobaczyłem piękne dziewczę, wracając przez sad,
Włosy miała bardzo piękne, rozwiewał je wiatr.

Skąd to piękne dziewczę? Tak mi szumi sad,
Bo wygląda wśród jabłoni niczym rajski ptak.
Skąd to piękne dziewczę? Tak mi szumi sad,
Bo wygląda wśród jabłoni niczym rajski ptak.

PIĘKNE RÓŻE

Hity po polsku

spotykam ją jak kwiat urok ma
kolory róży powiew smak
chcesz czy nie czaruje niczym blask
gorący wiatru szum zbliża nas
aksamit tęczy róży ach!
wierz mi że maluje bukiet nam

sam zapach róży w pełni nocy
kwiaty we włosach cudny raj
woń wiele serc tłumaczy spory
czy smutek radość żal
ofiaruj bez dwóch zdań

aromat wdzięku czas wzywa nas
różany potok dla nas świat
chcesz czy nie otacza pośród gwiazd
porywa piękno zórz barwy róż
ujmuje oczy stają tusz
dzień czy noc spotykasz stale je

sam zapach róży w pełni nocy
kwiaty we włosach cudny raj
woń wiele serc tłumaczy spory
czy smutek radość żal
ofiaruj bez dwóch zdań

sam zapach róży w pełni nocy
kwiaty we włosach cudny raj
woń wiele serc tłumaczy spory
czy smutek radość żal
ofiaruj bez dwóch zdań

czy smutek radość żal
ofiaruj bez dwóch zdań
czy smutek radość żal
ofiaruj bez dwóch zdań

PIĘKNIE, CUDNIE NA WOŁOSZY

Pięknie, cudnie na Wołoszy,
Kraj jak raju tu rozkoszy,
Chleb bieluchny, pytlowany,
Winogrona jak burzany!

Cóż mi potem! Cóż mi potem!
Jam tu tułacz pod namiotem;
Wszystko mi tu wstrętne, cudze,
Bo za krajem mym się nudzę.

U Wołocha żona dzieci,
U Wołocha sad się kwieci,
Domek schludny i wesoły,
A gościnne pełne stoły.

Cóż mi potem!...

U Wołocha dziwno trocha,
Dziwny język u Wołocha,
Ciągły ukłon, grzeczny, niski,
Ciągle umizg i uściski.

Cóż mi potem!...

I Wołoszka nie bez ale:
Cudna, piękna każda wcale,
Spuści niby czarne oczy,
Ale mrugnę, to podskoczy.

Cóż mi potem!...

Dajże Boże! Daj mi proszę,
Rychło rzucić tę Wołoszę;
Daj mi orać swoją niwkę,
Ściskać swoją czarnobrewkę.

Niech no ujrzę Ukrainę,
Raz na zawsze namiot zwinę,
Wypogodzę smętne czoło,
Będę śpiewał, lecz wesoło.

PIĘKNIE ŻYĆ

Chcesz wiedzieć, skąd ten świat, z jakich gwiazd tu spadł.
Skąd się wziął księżyc, ja i kwiat?
Wciąż pytasz mnie, a ja nie wiem prawie nic,
Może tylko tyle, że tak pięknie żyć.

Pięknie żyć - znaczy kochać świat.
Pięknie żyć, tak, jak żyje ptak.
Pięknie żyć, tańczyć tak, jak wiatr,
Ziemi życzyć naj... jak najdłuższych lat.

Chcesz znaleźć skarb i śnić najwspanialsze sny.
Gdzie i jak - ty podpowiesz mi.
Jawa jak sen, jak baśń, czarodziejska nić,
Jeśli mi uwierzysz, że tak pięknie żyć.

Pięknie żyć...

Chcesz wiedzieć, gdzie twój śmiech, kiedy smutno ci.
Gdzie ten klucz do zagadek drzwi?
Masz serce tak, jak ja, czujesz jego rytm.
Serce podpowiada, że tak pięknie żyć.

Pięknie żyć...

PIĘKNIEJ I LEPIEJ ŻYĆ

Wydłużmy w marszu każdy krok
By w roku pół przeżywać rok
Przed nami jest tak wiele dni
Lecz nigdy nam nie braknie sił.

Przed nami jeden cel
Wyryty w dłoni serc
Piękniej i lepiej
Piękniej i lepiej
Przeżywać każdy dzień
Na jawie przyśnić sny
Drogami marzeń iść
Piękniej i lepiej
Piękniej i lepiej
Piękniej i lepiej żyć.
Piękniej i lepiej
Piękniej i lepiej
Piękniej i lepiej żyć.

Nie czekaj do nowego dnia
Nie marnuj nigdy żadnych szans
Ty dobrze wiesz co dzień jest wart
Pozostaw swoich kroków ślad.

Przed nami jeden cel …

PIĘKNY DZIEŃ

Krzysztof Krawczyk & Norbi

Kiedy z łóżka wstaję, nie koniecznie rano,
Oczka zapuchnięte wyglądają tak samo,
Jak zawsze wtedy, kiedy ja i ty,
Oglądamy do późna TV.
Trzeba się wcześnie kłaść by wypocząć,
Bardzo rano wstać, żeby zdążyć na pociąg,
A samolot... przepraszam coś nie tak,
Zaśpiewaj Krzysiu bo słów mi brak.

Przemyj wodą twarz,
Oczka zapuchnięte masz.
Ocknij wreszcie się, zobacz
Przecież wstaje dzień.

Piękny dzień, piękny dzień
Piękny dzień, [to jest piękny dzień]
Piękny dzień, piękny dzień
Dzień

Lustra nam dają jakieś dziwne znaki,
Gdy idziemy ulicą, do tego chłopaki
Wykręcają głowy gdy mijasz ich blisko,
Taksówkasz nas siłą zawozi na lotnisko.
Cóż, tak bywa, widocznie ja i ty
Wyglądamy jak para z TV,
I skąd ten miły facet z głośnika wie,
Że to jest właśnie piękny dzień.

Przemyj wodą twarz,
Oczka zapuchnięte masz.
Ocknij wreszcie się, zobacz
To jest piękny dzień.

Piękny dzień, piękny dzień
Piękny dzień, [to jest piękny dzień]
Piękny dzień, piękny dzień
Sy ge de bą, sy ge de bą
A bap babe luba da ba bem bum

Każda podróż w nieznane tak się właśnie zaczyna,
Potem oczka zapuchnięte ma twoja dziewczyna,
Ale warto, naprawdę warto próbować,
Jak śpiewa ten facet, zacząć dzień od nowa.
A wieczorem sprawdzić czy zamknięte drzwi,
I nagrać nowy serial we własnej TV .

Piękny dzień, piękny dzień
Piękny dzień, [piękny dzień]
Piękny dzień, piękny dzień
Piękny dzień, Si gi di bą bą

[To jest piękny dzień]
Babe luba da ba bem bum
A piękny dzień
Si gi di bą bą da de bą bą bą

Babe luba di babi bem bum
Babe luba di babi bem bum
Si gi di bą si gi di bą bą bą

[To jest] piękny dzień
Piękny dzień, [piękny dzień]

PIĘTNAŚCIE DNI

Andrzej Piasek Piaseczny

Wszystko i nic,
Cena za piętnaście dni.
Każdy jak rok spędzony z nią,
Płacę za Twój dzień i noc.

Gramy przed sobą ludzi, co
Dojdą dalej niż gdzie są,
I którym nie schodzi z ust cały czas:

Na na na na na na...
Na na na na na na...
Na na na na na na...
Na na na na na...
Na na na na na na...
Na na na na na na...
Na na na na na na...
Na na na na na na...
Na na na na...

Ty będziesz mi,
Tak jak ta aktorka z tych,
Programów, w których śpiewać chcą,
A każdy chciałby kochać ją.

Ja poudaję, że to nie to,
By później przyznać, że to błąd.
Za cały Twój blask,
Zaśpiewam Ci tak:

Na na na na na na...
Na na na na na na...
Na na na na na na...
Na na na na na...
Na na na na na na...
Na na na na na na...
Na na na na na na...
Na na na na na na...
Na na na na...

Wszystko i nic,
Cena za piętnaście dni.
Każdy jak rok spędzony z nią,
A wierzę, że następne są.

To, co przeszliśmy już to nic,
Przed nami drugie tyle z nich.
Dopóki na ustach masz cały czas:

Na na na na na na...
Na na na na na na...
Na na na na na na...
Na na na na na...
Na na na na na na...
Na na na na na na...
Na na na na na na...
Na na na na na...

Na na na na na na...
Na na na na na na...
Na na na na na na...
Na na na na na...
Na na na na na na...
Na na na na na na...
Na na na na na na...
Na na na na na na...
Na na na na...

Aaa... aaa... aaa... aaa...
Aaa... aaa... aaa... aaa...

PIJ, BRACIE PIJ

Alkohol to zguba ludzkości,
Takiego już zdania jest świat,
Jest źródłem nieszczęścia, przykrości,
Co gnębi wciąż ludzkość od lat.
Przyznaję, lecz ma też plus wielki,
Bo wśród znojów i szarych dni
Nie jeden gość na dno butelki
Zagląda, by koić ból, łzy.

Pij, pij, pij bracie, pij,
Pij, luby, póki jest czas.
Pij, żyj i z życia drwij,
Trza z życia brać rozkosz raz.
Smutki i troski to furda, to bluff,
Pij, póki w żyłach drga krew.

I Mojżesz swej sekcie czy kaście,
Gdy poprzez pustynię ich wiódł,
Przykazań im dał jedenaście,
A każde z nich jest wzorem cnót.
Lecz jedno zginęło albowiem
Niejedna tragedia w tem tkwi.
Zaś wam, o ludzkości, ja powiem,
Jak przykazanie to dziś brzmi:

Pij, pij, pij bracie, pij ...

Inna wersja refrenu

Pij, pij, pij bracie mój,
Pij rano, wieczór i w noc.
Pij, pij, trunkiem się truj,
A głowa ciężka jak kloc.
Smutki, troski odpędzi precz,
Marzeń rozsnuje się nić.
Być, albo nie być, Hamleta to rzecz,
Naszą dewizą jest pić!

albo

Pij, pij, pij bracie, pij,
Na starość torba i kij.
Wczoraj grałeś w "sześdziesiąt sześć,
A disiaj nie masz co jeść."
Smutki, troski ...

PIJ BRACIE, PIJ

Kwaśnica Bavarian Show

Za ręce wszyscy chwyćmy się
Raz, dwa, szufa!
By wspólnie śpiewać pieśni te
Raz, dwa, szufa!
W biesiadzie z piwkiem w dłoni swej
Raz, dwa, szufa!

Podnieśmy wspólnie toast ten,
Za zdrowie trzeba napić się,
Niech kufle rozkołyszą się,
Śpiewajmy więc refren ten:

Pij, pij, pij, bracie, pij,
Na starość torba i kij.
Pij, pij, pij, bracie, pij,
Na starość torba i kij.

Wczoraj grałem w sześćdziesiąt sześć,
A dzisiaj nie mam co jeść.
Wczoraj grałem w sześćdziesiąt sześć,
A dzisiaj nie mam co jeść.

I w lewo, i w prawo, i w przód, i w tył
Żebyś, bracie, zdrowy był.
I w lewo, i w prawo, i w przód, i w tył
Byś, bracie, zdrowy był.

W lewo, w prawo! Hej!
W lewo, w prawo! Hej!

Za ręce wszyscy chwyćmy się
Raz, dwa, szufa!
By wspólnie śpiewać pieśni te
Raz, dwa, szufa!
W biesiadzie z piwkiem w dłoni swej
Raz, dwa, szufa!

Podnieśmy wspólnie toast ten,
Za zdrowie trzeba napić się,
Niech kufle rozkołyszą się,
Śpiewajmy więc refren ten...
Hej! Hej! Hej! Hej!

PIJ DZIKIE WINO

Ivan Komarenko

Ama la vida,
Ama la fiesta
Y que amor
Sea siempre en tu corazón

Wstajesz i od rana buzia nadąsana,
Bez humoru,
Pretensje o wszystko,
Zachowujesz się, jak dama dworu,
Ale tak naprawdę przecież sama nie wiesz,
O co chodzi.
Przyjdzie czas na smutki,
Na problemy, chwile złe,

A teraz pij, pij, pij dzikie wino,
Tańcz, tańcz ze mną, dziewczyno,
Nie oglądaj się, bo czas ucieka.
A teraz pij, pij, pij dzikie wino,
Tańcz, tańcz ze mną, dziewczyno,
Śmiej się, kochaj i po prostu żyj.

Jesteś młoda, ładna
I masz wszystko, czego ludziom trzeba,
Życie masz przed sobą,
Los ci daje ręką sięgnąć nieba.
Nie szukaj problemów,
Nie zadręczaj sobą wszystkich wkoło,
Na łzy i kłopoty będziesz miała jeszcze czas,

A teraz pij, pij, pij dzikie wino,
Tańcz, tańcz ze mną, dziewczyno,
Nie oglądaj się, bo czas ucieka.
A teraz pij, pij, pij dzikie wino,
Tańcz, tańcz ze mną, dziewczyno,
Śmiej się, kochaj i po prostu żyj.

A teraz pij, pij, pij dzikie wino,
Tańcz, tańcz ze mną, dziewczyno,
Nie oglądaj się, bo czas ucieka.
A teraz pij, pij, pij dzikie wino,
Tańcz, tańcz ze mną, dziewczyno,
Śmiej się, kochaj i po prostu żyj.

A teraz pij, pij, pij dzikie wino,
Tańcz, tańcz ze mną, dziewczyno,
Nie oglądaj się, bo czas ucieka.
A teraz pij, pij, pij dzikie wino,
Tańcz, tańcz ze mną, dziewczyno,
Śmiej się, kochaj i po prostu żyj.

PIJ PIWKO

Drossel

Gorący piasek, palące słońce,
A w dłoni napoje chłodzące.
Nie lemoniada i nie oranżada,
Lecz piwko najlepsze jest.

Pij piwko przyjacielu, pij tak jak ja,
Gdy sączysz browarka
Piękniejszy jest świat,
Więc wszyscy łapcie za butelkę
I pijcie jak ja,
Browarka do samego dna.

Pij piwko przyjacielu, pij tak jak ja,
Gdy sączysz browarka
Piękniejszy jest świat,
Więc wszyscy łapcie za butelkę
I pijcie jak ja,
Browarka do samego dna.

Monopolowy od rana gotowy,
Ludzi tłum nagina całego dnia,
Bo każdy jak wiecie,
Ma zamiar w tym lecie
Wypić, chociaż jeden raz.

Pij piwko przyjacielu, pij tak jak ja,
Gdy sączysz browarka
Piękniejszy jest świat,
Więc wszyscy łapcie za butelkę
I pijcie jak ja,
Browarka do samego dna.

Pij piwko przyjacielu, pij tak jak ja,
Gdy sączysz browarka
Piękniejszy jest świat,
Więc wszyscy łapcie za butelkę
I pijcie jak ja,
Browarka do samego dna.

Przyznacie rację, że kto w te wakacje
Pozna chmielowy cudowny smak.
Już w przyszłym roku,
Jak Drossel w Sanoku
Wypije sześciopak sam.

Pij piwko przyjacielu, pij tak jak ja,
Gdy sączysz browarka
Piękniejszy jest świat,
Więc wszyscy łapcie za butelkę
I pijcie jak ja,
Browarka do samego dna.

Pij piwko przyjacielu, pij tak jak ja,
Gdy sączysz browarka
Piękniejszy jest świat,
Więc wszyscy łapcie za butelkę
I pijcie jak ja,
Browarka do samego dna.

PIJAK

Napełnij szklankę mi, Ostatni nalej raz,
Napełnij szklankę mi I pójdę, bo już czas.
Nie płaczę - pozwól pić, Bo wstyd mi sobą być -
Napełnij szklankę mi, Napełnij szklankę mi.

Wypijmy zdrowie twe, Bo łatwo mówić, że
Ułoży wszystko się, Że już nie będzie źle.
Tym lepiej, jeśli te Proroctwa kłamstwem są
Upiję wkrótce się I zgubię rozpacz swą.

Wypijmy zdrowie tych, Co dziś weseli są,
Przyjaciół, krewnych złych, Co z mego życia drwią.
Tym lepiej, jeśli mnie Rozdrażnią drwiną swą
Upiję wkrótce się, Nienawiść zgubię swą.

Napełnij szklankę mi, Ostatni nalej raz,
Napełnij szklankę mi pójdę, bo już czas.
Nie płaczę - pozwól pić, Bo wstyd mi sobą być
Napełnij szklankę mi, Napełnij szklankę mi.

Za moje zdrowie pij, Pijemy z winem je,
I jeśli chcesz, to bij, A jeśli nie, to nie.
Tym lepiej, jeśli mnie Cios dosięgnie twój
Upiję wkrótce się I żal zgubię swój.

Za te dziewczyny pij, Co kochać będą mnie,
Za te dziewczyny pij, Co mówią o mnie źle.
Tym lepiej, jeśli te Dziewczyny zimne są
Upiję wkrótce się I zgubię ufność swą.

Więc pijmy całą noc, Bym zwalił się pod stół,
By smutek stracił moc, Bym nic czuł nic com czuł.
Więc pijmy, póki źle, Więc pijmy, żeby pić
Upiję zaraz się Nadziei zerwę nić.

Napełnij szklankę mi, Ostatni nalej raz,
Napełnij szklankę mi idę, bo już czas.
Nie płaczę - zostaw mnie, Rozjaśnia wszystko się
Napełnij szklankę mi, Napełnij szklankę mi.

PIJANY POETA

Pijany poeta ma za złe, że klaszczą, Że patrzą na niego ciekawie,
Że każdy mu nietakt łaskawie wybaczą - Poeta wszak wariat jest prawie.

Nie chodzi po ziemi, współżyje z duchami, Ich mowę na wylot zna przecież,
I cóż, że ogląda się wciąż za trunkami - Alkohol nie szkodzi poecie.

Kochają go bardzo, drwiąc z rąk jego drżenia Ta drwina współczucia ma nazwę,
Ugoszczą, przytulą, ukoją cierpienia A on mimo wszystko ma za złe.

Do łez się zamartwią, że znowu nic nie jadł, Że pali za dużo i nie śpi,
Że w oczach mu tańczy szaleńcza zawieja, A oni pragnęliby pieśni.

Zakocha się szczerze trzy razy na tydzień I cierpi, że tak zakłamany,
Czasami w połowie wieczoru gdzieś wyjdzie, Lecz częściej się zdrzemnie pijany.

A oni się wtedy po cichu rozzłoszczą, Że nie dba gdy w krąg niego siedzą,
Lecz czegoś mu jednak naprawdę zazdroszczą, Lecz czego zazdroszczą - nie wiedzą.

PIJE KUBA DO JAKUBA

Zespół Pieśni i Tańca Śląsk

Pije Kuba do Jakuba, Jakub do Michała,
Pijesz ty, piję ja, kompanija cała.
A kto nie wypije, tego we dwa kije,
Łupu cupu, łupu cupu, tego we dwa kije.

Koroneczki, perełeczki, miała pani sama,
Dzisiaj każda już dziewczyna stroi się jak dama.
Kto nad stan swój żyje, tego we dwa kije,
Łupu cupu, łupu cupu, niech nad stan nie żyje.
Łupu cupu, łupu cupu, niech nad stan nie żyje.

Pije kmoter do kumotra, by mu był łaskawy,
I dla Jana i dla Piotra kum załatwił sprawy.
Czas pomiędzy nami skończyć z kumotrami,
Łupu cupu, łupu cupu, damy radę sami.

Pili nasi pradziadowie, nie byli pijacy,
Byli mężni, pracowici, bądźmy i my tacy.
A kto nie wypije, tego we dwa kije,
Łupu cupu, łupu cupu, niech po polsku żyje.

La la la la la la la la,
La la la la la la.
La la la la la la la la,
La la la la la la.
Wiwat ty, wiwat ja, wiwat wszyscy, hej ho!

Pili nasi pradziadowie, każdy wypił czarę,
Jednak głowy nie tracili, bo pijali miarę.
Kto nad miarę pije, tego we dwa kije,
Łupu cupu, łupu cupu, niech po polsku żyje.

Wiwat ja, wiwat ty, wiwat wszystkie stany,
Wiwat ty, wiwat ja, wiwat my wszyscy, hej ho!

PIJĘ ZA REJS

EKT

Parę godzin pozostało - rankiem port pożegna mnie
Piję więc za mój pierwszy w życiu rejs
Keja pełna będzie płaczu, pięknych panien, wiernych żon
Piję więc za mój pierwszy w życiu rejs
Myśli już powrotu czekać chcą, z morskich przygód, morskich wód
A tu czas cholera płynąć na miesięcy długie dni

Na nieznane wody gdzieś
Gdzie wieje wiatr, żaglowców brak
Gdzie legendy wilków morskich prowadzą nas

Gdzie dni długie jak miesiące
Szklane rumu barman daj
Piję więc za mój pierwszy w życiu rejs
Piję więc za mój pierwszy w życiu rejs

Czasem sztorm wysoką falą pokład zmyje, grozy błyśnie czar
Piję więc za mój pierwszy w życiu rejs
Woda wściekle burty bije, los jest jeden tylko nam
Piję więc za mój pierwszy w życiu rejs

Ster na północ, za horyzont, pierwszy port przywita mnie
Parę dni na lądzie no i znowu w morze ruszę hen

Na nieznane wody gdzieś...

Na nieznane wody gdzieś...

PIJMY

Edyta Geppert

Pijmy, pijmy kochani,
Wódka dobra na głód i na ból.
Świat umiera za oknami,
A my gramy ostatnią z ról.
Świat umiera za oknami,
Gdzieś spokojny śni sen jego kat.
Pijmy, pijmy kochani,
Za te chwile, za życie, za świat.

Tańczmy, tańczmy kochani,
Póki jeszcze coś w sercach nam gra.
Świat umiera za oknami,
Tańczmy jak długo się da.
Świat umiera za oknami,
A my w tańcu krążymy jak ćmy.
Tańczmy, tańczmy kochani.
Zapomnijmy, kto dobry, kto zły.

Krzyczmy, krzyczmy kochani,
Niech od krzyku zawali się mur.
Świat umiera za oknami,
Niemy, szary, wyschnięty na wiór.
Świat umiera za oknami,
Czemu w niebie nie słyszy go nikt.
Krzyczmy, krzyczmy kochani,
Choćby krtań nam rozerwał ten krzyk.

PIJMY WINO ZA KOLEGÓW

Seweryn Krajewski

Nie paliłeś dawniej tyle, co dziś,
Zapałka Ci drży, nielekko mam iść.
Wlejmy krople gorzkich żalów do szkła,
Nie wstydźmy się słów, nie bójmy się dnia.

Pijmy wino za kolegów,
Którym szczęścia w życiu brak.
Za tych, którym zawsze idzie nie tak,
Kobiety nie te i zimy zbyt złe.
My, co mamy ciepłą strawę i kąt,
Opinię jak łza, przepustkę na ląd.

Pijmy wino za kolegów,
Co się niby iskry trą,
Których jakiś Bóg przeznaczył na zło.
Pociągi nie te, pogody zbyt złe.
My, co mamy mocne zdrowie jak skaut,
Nie czeka nas głód, nie grozi nam aut.

Pijmy wino za kolegów,
Których wciąż omija raut.
Idźmy w taniec malowany na szkle,
Bo żona ma żal, do tańca się rwie.
Pijmy wino za kolegów do dna,
Bo oni to my, a my to już mgła.

PIŁA TANGO

Strachy Na Lachy

Oto historia z kantem
Co podwójne ma dno
Gdyby napisał ją Dante
To nie tak by to szło

Grzesiek Kubiak, czyli Kuba
Rządził naszą podstawówką
Po lekcjach na boisku
Ganiał za mną z cegłówką

W Pile było jak w Chile
Każdy miał czerwone ryło
Mniej lub bardziej to pamiętasz
Spytaj, jak to było

W czasach, gdy nad Piłą jeszcze
Latały samoloty
Wojewoda Śliwiński
Kazał pomalować płoty

Potem wszystkie płoty w Pile
Miały kolor zieleni
Rogaczem na wieżowcu
Piła witała jeleni

Statek Piła Tango
Czarna bandera
To tylko Piła Tango
Tańczysz to teraz
Płynie statek Piła Tango
Czarna bandera
Ukłoń się świrom
Żyj nie umieraj

Gruby, jak armata, Szczepan
Błąkał się po kuli ziemskiej
Trafił do Ameryki prosto
Z Legii Cudzoziemskiej

Baca w Londynie
Z Buchami się sąsiedzi
Lżej się tam halucynuje
Nikt go tam nie śledzi

Karawan z Holandii
On przyjechał tutaj wreszcie
Są już Kula, Czarny Dusioł
Słychać strzały na mieście

Znam jednak takie miejsca
Gdzie jest lepiej chodzić z nożem
Całe Górne i Podlasie
Wszyscy są za Kolejorzem
Hej, Kolejorz!

Statek Piła Tango
Czarna bandera
To tylko Piła Tango
Tańczysz to teraz
Płynie statek Piła Tango
Czarna bandera
Ukłoń się świrom
Żyj nie umieraj

Andrzej Kozak, Mandaryn
Znana postać medialna
Tyci przy nim jest kosmos
Gaśnie gwiazda polarna

Jest tu Siwy, który w rękach
Niebezpieczne ma narzędzie
A kiedy Siwy tańczy
Znaczy mordobicie będzie

U Budzików Pod Tytułem
Chleją nawet z gór szkieły
Zbigu śpi przy stoliku
Ma nieczynny przełyk

Lecz spokojnie, panowie!
Według mej najlepszej wiedzy
Najszersze gardła
Tu to mają z INRI koledzy
Polej! Polej!

Statek Piła Tango
Czarna bandera
To tylko Piła Tango
Tańczysz to teraz
Płynie statek Piła Tango
Czarna bandera
Ukłoń się świrom
Żyj nie umieraj

Nad rzeką latem ferajna
Na grilla się zasadza
Auta z Niemiec
Sam wiem, kto je tu sprowadza

Żaden spleen i cud
Na ulicach nie śpią złotówki
W Pile święta jest rodzina
I święte są żarówki

Nic nie szkodzi, że z wieczora
Miasto dławi się w fetorach
Ważne, że jest żużel
I kiełbasy senatora
Fajne z "Wincentego Pola"
Idą w świat dziewczyny
Po pokładzie jeździ
Jojo bicyklem z Ukrainy

Statek Piła Tango
Czarna bandera
To tylko Piła Tango
Tańczysz to teraz
Płynie statek Piła Tango
Czarna bandera
Ukłoń się świrom
Żyj nie umieraj

Oto historia z kantem
Co podwójne ma dno
Gdyby napisał ją Dante
To nie tak by to szło, by szło, by szło...

PIŁEM W SPALE, SPAŁEM W PILE

Artur Andrus

Idą sobie polną drogą
tacy, którzy dużo mogą,
trąbka im do marszu gra.
Dyrektory i prezesy,
łase toto na sukcesy,
a tymczasem ja

Piłem w Spale, spałem w Pile,
i to - jak na razie - tyle!
Hejo hej...
Znak szczególny mam na ciele:
wytatuowany jeleń.
Hej, łoo hej...
On ma rogi, gdzie ja mięśnie,
jak ja schudnę, to on wklęśnie.
Hejo hej...
Piłem w Spale, spałem w Pile,
i to - jak na razie - tyle!
Hej, łoo hej...

Na co mnie tam, do cholery,
te zaszczyty, te ordery,
rauty, gale itp?
Mnie do szczęścia nie potrzeba
ani igrzysk, ani chleba!
Ważne tylko, że: (uh!)

Piłem w Spale, spałem w Pile,
i to - jak na razie - tyle!
Hejo hej...
Znak szczególny mam na ciele:
wytatuowany jeleń.
Hej, łoo hej...
On ma rogi, gdzie ja mięśnie,
jak ja schudnę, to on wklęśnie.
Hejo hej...
Piłem w Spale, spałem w Pile,
i to - jak na razie - tyle!
Hej, łoo hej...

A najgorsi to są młodzi,
świat przez młodych na psy schodzi,
żadnych marzeń, tylko pic.
Syn studiuje medycynę,
martwię się tym moim synem -
nie osiągnął nic...

Nie pił w Spale, nie spał w Pile,
życia już zmarnował tyle.
Hejo hej!
Dobrze, że choć na kolanie
ma tatuowaną łanię.
Hej, łoo hej!
Jak przykucnie, to jest hiena,
jednak coś zostaje w genach.
Hejo hej!
W czasie studiów jego matka
hienę miała na łopatkach.
Hej, łoo hej! łoo hej! łoo hej!