Warning: include(ddt/ddtkopios.inc) [function.include]: failed to open stream: No such file or directory in /home/marsus/domains/zskorzenna.ayz.pl/public_html/opsnkr.php on line 15

Warning: include(ddt/ddtkopios.inc) [function.include]: failed to open stream: No such file or directory in /home/marsus/domains/zskorzenna.ayz.pl/public_html/opsnkr.php on line 15

Warning: include() [function.include]: Failed opening 'ddt/ddtkopios.inc' for inclusion (include_path='.:/usr/local/lib/php') in /home/marsus/domains/zskorzenna.ayz.pl/public_html/opsnkr.php on line 15

♪Piosenka ♫ ◄► R... ◄► ♪

QUANDO, QUANDO, QUANDO

Hity po polsku

Powiedz kiedy będziesz mą,
Powiedz kiedy, kiedy, kiedy?
Miłość twoje imię ma,
Nie każ dłużej czekać mi.

Kiedy wreszcie powiesz "tak!",
Kiedy powiesz, powiesz, powiesz,
Szczęściem będziesz teraz mym,
Och kochana powiedz, bo...

Każdy moment i dzień,
Każdy dzień był złudzeniem.
Pokaż mi jedną z dróg,
Tę na której spotkam cię.

Nie każ dłużej czekać mi,
Powiedz, kocham, kocham, kocham.
Powiedz tylko, "kocham cię",
A ja ci odpowiem: "tak!".

Każdy moment i dzień,
Każdy dzień był złudzeniem.
Pokaż mi jedną z dróg,
Tę na której spotkam cię.

Nie każ dłużej czekać mi,
Powiedz, kocham, kocham, kocham.
Powiedz tylko, "kocham cię",
A ja ci odpowiem: "tak!".
A ja ci odpowiem: "tak!".
A ja ci odpowiem: "tak!".

"Tak!".

QUE SERA SERA

Gdy jeszcze jako mały brzdąc pytałem matki o przyszłość mą
Czy mi nie będzie niczego brak, odpowiadała tak:

Que sera sera i tak będzie jak ma być,
To trudno przewidzieć dziś
Que sera sera, tego nie wie nikt.

Kiedyś spytałem w szkolnych dniach nauczyciela o przyszły fach
Czy będzie ze mnie genialny człek? On mądrze na to rzekł:

A gdy miłości przyszedł czas mej ukochanej spytałem raz
Czy nas szczęśliwe czekają dni? Ona odrzekła mi:

Ciąg dalszy chyba każdy zgadł, wkrótce me dzieci ujrzały świat
I z pytaniami do mnie jak w dym lecz ja mówiłem im:

QUE SERA SERA

Adam Chrola

Znów, tak jak wtedy, pada deszcz,
Wczesny, wiosenny, zapadł już zmierzch,
Więzy miłości zwykle rwie czas,
Wiesz o tym ty, wiem ja.

Que sera, sera...
Zbyt piękne to były dni,
Czas z naszej miłości drwi,
Na uczuciach gra...
Na uczuciach gra...

Kiedyś ten deszcz połączył nas,
Rozmarzył zmierzch, ze snu zbudził brzask,
Pierwsze radości i pierwsze łzy,
To miłość, ja i ty.

Que sera, sera...
Zbyt piękne to były dni,
Czas z naszej miłości drwi,
Na uczuciach gra...
Na uczuciach gra...

Kochać tak trudno, żegnać też,
Gdy już miłości zapada zmierzch,
Tylko wspomnienia pozwolą nam
Żalowi zadać kłam.

Que sera, sera...
Zbyt piękne to były dni,
Czas z naszej miłości drwi,
Na uczuciach gra...
Na uczuciach gra...

Que sera, sera...
I ty już nie kochasz mnie,
Czas o tym najlepiej wie,
Que sera, sera...
Que sera, sera...

RA RA RA

Karpowicz Family

Gorące lato znowu mówi: cześć!
Kto może, rzuca miasto, rusza gdzieś.
Nie dla mnie te podróże, wszystko znam,
Od domu rzut beretem ranczo mam.

Ra ra ra ra ra ra ranczo mam,
Ra ra ra ra rano pędzę tam.
Ra ra ra ra ra ra ranczo mam,
Całe lato siedzę tam.

Ra ra ra ra ra ra ranczo mam,
Ra ra ra ra rano pędzę tam.
Ra ra ra ra ra ra ranczo mam,
Całe lato siedzę tam.

Do kwiatów gadać mogę, ile chcę,
Na ptaki, drzewa, krzaki gapię się.
Porobię coś tam sobie, potem śpię
I reszta świata nie obchodzi mnie!

Ra ra ra ra ra ra ranczo mam,
Ra ra ra ra rano pędzę tam.
Ra ra ra ra ra ra ranczo mam,
Całe lato siedzę tam.

Ra ra ra ra ra ra ranczo mam,
Ra ra ra ra rano pędzę tam.
Ra ra ra ra ra ra ranczo mam,
Całe lato siedzę tam.

Ra ra ra ra ra ra ranczo mam,
Ra ra ra ra rano pędzę tam.
Ra ra ra ra ra ra ranczo mam,
Całe lato siedzę tam.

Ra ra ra ra ra ra ranczo mam,
Ra ra ra ra rano pędzę tam.
Ra ra ra ra ra ra ranczo mam,
Całe lato siedzę tam.

Ra ra ra ra ra ra ranczo mam,
Ra ra ra ra rano pędzę tam.
Ra ra ra ra ra ra ranczo mam,
Całe lato siedzę tam.

Ra ra ra ra ra ra ranczo mam,
Ra ra ra ra rano pędzę tam.
Ra ra ra ra ra ra ranczo mam,
Całe lato siedzę tam.

RABADAN

Bahamas

Pijmy wino do dna,
Gdy zabawa wciąż trwa,
Niech raduje się dziś dusza ma.
Pijmy wino do dna,
Gdy zabawa wciąż trwa,
Niech raduje się dziewczyna ma, hej!

Na naszym rynku grają cyganie,
Tańczą, śpiewają, serce się rwie.
Z nimi cyganka moja wybranka,
Jej cudne oczy olśniły mnie.
Z nimi cyganka moja wybranka,
Jej cudne oczy olśniły mnie.

Rabadan, rabadan,
Płynie pieśń moja tam,
Do dziewczyny prześlicznej jak kwiat.
Pijmy wino do dna,
Gdy zabawa wciąż trwa,
Niech raduje się dziś dusza ma.
Pijmy wino do dna,
Gdy zabawa wciąż trwa,
Niech raduje się dziewczyna ma.

Mnożąc oklaski
W nią wpatrywałem,
Miłe spojrzenia zsyłała mi.
Piękną cygankę wnet pokochałem,
Spełniła moje najskrytsze sny.
Piękną cygankę wnet pokochałem,
Spełniła moje najskrytsze sny.

Rabadan, rabadan,
Płynie pieśń moja tam,
Do dziewczyny prześlicznej jak kwiat.
Pijmy wino do dna,
Gdy zabawa wciąż trwa,
Niech raduje się dziś dusza ma.
Pijmy wino do dna,
Gdy zabawa wciąż trwa,
Niech raduje się dziewczyna ma.

Uczucia szczere zaraz wyznałem,
Na mały spacer powiodła mnie.
Tam przeżyliśmy chwile wspaniałe,
Oj nie zapomnę ich nigdy nie.
Tam przeżyliśmy chwile wspaniałe,
Oj nie zapomnę ich nigdy nie.

Nazajutrz rano niespodziewanie,
Tabor wyruszył przed siebie w dal.
Z nimi cyganka moja kochanka,
Dla niej znów śpiewam,
Dla niej ten bal.
Z nimi cyganka moja kochanka,
Dla niej znów śpiewam,
Dla niej ten bal.

Rabadan, rabadan,
Płynie pieśń moja tam,
Do dziewczyny prześlicznej jak kwiat.
Pijmy wino do dna,
Gdy zabawa wciąż trwa,
Niech raduje się dziś dusza ma.
Pijmy wino do dna,
Gdy zabawa wciąż trwa,
Niech raduje się dziewczyna ma.

Rabadan, rabadan,
Płynie pieśń moja tam,
Do dziewczyny prześlicznej jak kwiat.
Pijmy wino do dna,
Gdy zabawa wciąż trwa,
Niech raduje się dziś dusza ma.
Pijmy wino do dna,
Gdy zabawa wciąż trwa,
Niech raduje się dziewczyna ma.

Rabadan, rabadan,
Płynie pieśń moja tam,
Do dziewczyny prześlicznej jak kwiat.
Pijmy wino do dna,
Gdy zabawa wciąż trwa,
Niech raduje się dziś dusza ma.

RACH, CIACH, CIACH

Stasiek Wielanek & Kapela Warszawska

Gdy na Saską Kępę
Bawić się poszedłem raz,
A słoneczko mi świeciło
Pogodny był czas.

A ja sobie przy bufecie
Golnął wódek trzy,
Patrzę panny tuż koło mnie
Jak na wodzie mgły.

Jedna do mnie lgnie ogromnie
Potańcować chce, aż strach.
Druga mała, znak mi dała
Że chce polkę rach, ciach, ciach.
A muzyczka rżnie. Hej!

Jak ją złapię w swoje łapy,
Chwycę ją pod boki.
Jak parkiet szeroki
Z Mańką stawiam kroki.
Tu ją rypnę, tam ją szczypnę,
To ją połachoczę.
Mańka tańczy rypcium, pypcium
I nie gada nic.

Gdy pan jakiś w celinderze
Zoczył Mańkę mą,
I do tańca wnet ją bierze
I chce tańczyć z nią.

Ja na niego spojrzał z boku
On się ze mnie śmiał.
Mówię, że go sieknę w oko,
To mu minie szał.

Mańka dmucha mi do ucha
Mówi Antek wstyd się fe!
Tyn pan wielki nam serdelki
Zafundować chce.
A orkiestra gra łoj!

Jak ją złapię w swoje łapy,
Chwycę ją pod boki.
Jak parkiet szeroki
Z Mańką stawiam kroki.
To ją szczypnę, to ukuję
To ją pocałuję.
Mańka tańczy rypcium, pypcium
I nie gada nic.

A gdym oddał frajerowi
Moją Mańkę już, on chciał
Dalej potańcować, ale ani rusz,
Bo wstawiony skakał z Mańką
Nagle potknął się.
Mańka pęcła, facet na nią
I kochać się chce.

Wszystkie brachy na to patrzą
I frajerzy śmieją się,
Więc ja Mańkę pod tę pachę
I dalej z nią polkę tnę.
A kapela rżnie, hej!

Jak ją złapię w swoją łapę,
Chwycę ją pod boki.
Jak parkiet szeroki
Z Mańką stawiam kroki.
Tu ją rypnę, tam ją szczypnę
To ją połachoczę.
Mańka tańczy rypcium, pypcium
I nie gada nic.

RACHELA

Wilki

Znów czerwoną założyłaś dziś sukienkę
A dookoła wszędzie jeszcze pełno wiosny
I wyciągasz do mnie swe zaborcze dłonie
Miłość przecież nie do końca wypalona

I Warszawa jeszcze taka kolorowa
I dziewczyny takie same roześmiane
Nie wyciągaj do mnie swych zaborczych dłoni
Moja miłość jest jak zapach dzikich traw

Zamykam oczy, ja pragnę
Zamykam oczy, ja płonę
Rachela....

RACHELA

Enej

Hej, hej, powiedz mi, czy twoje imię tajemnicą jest?
Hej, otrzyj łzy, bo dobre słowa niosę ci!
Na nieba tle wyglądasz, jak najpiękniejsza z gwiazd,
Więc nie bój się, czy twoje imię, to Rachel?

Dlatego poddaj się błaganiu na kolanach,
Które tu otacza cię i nawet kiedy idzie źle,
Na zawsze zapamiętam, że na imię ci Rachel.

Ja mówię teraz poddaj się błaganiu na kolanach,
Które tu otacza cię i nawet kiedy idzie źle,
Na zawsze zapamiętam, że na imię ci Rachela jest!

Hej, pokaż mi swoje skarby najpiękniejsze
I zaprowadź mnie, gdzie tylko Bóg wie, gdzie...
Tu siódmego dnia wieczny tułacz na skrzypcach gra,
Więc nie bój się, czy twoje imię, to Rachel?

Dlatego poddaj się błaganiu na kolanach,
Które tu otacza cię i nawet kiedy idzie źle,
Na zawsze zapamiętam, że na imię ci Rachel.

Ja mówię teraz poddaj się błaganiu na kolanach,
Które tu otacza cię i nawet kiedy idzie źle,
Na zawsze zapamiętam, że na imię ci Rachela jest!

Dlatego poddaj się błaganiu na kolanach,
Laj la laj laj laj...
I nawet kiedy idzie źle, na zawsze zapamiętam,
Laj la laj laj laj...
Ja mówię teraz poddaj się błaganiu na kolanach,
Laj la laj laj laj...
I nawet kiedy idzie źle, na zawsze zapamiętam,
Że na imię ci Rachela jest!

RACHUNEK SUMIENIA

Dziś dusza mi śpiewa
Pieśń tak pełną goryczy
Żal z serca wylewa

Dziś dusza mi śpiewa
Chcąc by świat ją usłyszał
Chcąc żal swój pogrzebać

Do Ciebie zanoszę
Te duszy mej cienie...
I o wybaczenie ich proszę...

Te winy co sercu stawiają pytanie...
Te wady starannie skrywane...
- Wybacz nam Panie!

Zdradzone miłości... beztroskie kochanie...
I grę na uczuciach naiwnych...
- Wybacz nam Panie!

Dziś dusza mi śpiewa....

W Twe dłonie dziś składam
Ten gorzki i cierpki...
Dla duszy tak ciężki nadbagaż...

Te winy co sercu stawiają pytanie...
Te wady starannie skrywane...
- Wybacz nam Panie!

Zdradzone miłości... beztroskie kochanie...
I grę na uczuciach naiwnych...
- Wybacz nam Panie!

Tę twardość serc naszych... i z losem igranie...
Ten brak zrozumienia dla innych...
- Wybacz nam Panie!

Te rządze tak niskie... i prawa łamanie...
To życie na cudzy rachunek...
- Wybacz nam Panie!

Te dni zatracone... wieczory pijane...
Te noce i ranki bez Ciebie...
- Wybacz nam Panie!

RADIO

Lonstar & Country Family

Nie budzę cię, bo jeszcze noc,
wstaję i robię sam śniadanie.
Spoglądam jeszcze na twój sen,
wychodzę cicho i zamykam drzwi.
Przejadę pewnie dwieście mil,
zanim ty o siódmej wstaniesz
i znajdziesz moją kartkę
i słowa: 'Będę w domu za dwa dni'.

Za kółkiem siadam, włączam gaz,
dwadzieścia ton wytaczam znów na szosę,
przede mną jazdy cały dzień,
a tobie coś miłego niech się śni.
W tym małym radiu szukam fal
spikera z dobrze znanym głosem,
i stary Willie Nelson znowu śpiewa mi.

Parę słów, parę nut, a całe serce chłonie
takie proste rymy, a w oku staje łza.
Ten stary Willie znów śpiewa właśnie o mnie.
I tylko nie wiem, skąd mój los tak dobrze zna?

Na lunch jadałem własny głód,
spaliny popijałem coca-colą.
Przewiozłem chyba z milion ton,
a szosę lepiej znam, niż własny dom.
I nie wiem czy wytrzymałbym
te wszystkie kraksy i patrole
bez radia i tych słów, co o nas dwojgu są.

Parę słów, parę nut. . .

RADIO TAXI

Budka Suflera

Jak mam wiedzieć, że mnie kochasz,
Jak mam pewnym być?
Trochę serca czasem okaż,
Będzie łatwiej żyć.

U uuu...
U uuu...

Skąd mam wiedzieć,
Że coś znaczę,
Skąd mam to wiedzieć, skąd?
Zdradź się kiedyś, niech zobaczę
Zrób ten jeden błąd!

Jeżeli myślisz, że nabiorę się
Na twój światowy luz.
Jak nocne Radio Taxi
Wzywasz mnie.
Zapłacisz za ten kurs!

Jak mam wiedzieć, że mnie kochasz,
Czy to po prostu sex?
Dziś z rozkoszy niemal szlochasz,
Jutro będę Ex.

U uuu... U uuu...

Jeżeli myślisz, że nabiorę się
Na twój światowy luz.
Jak nocne Radio Taxi
Wzywasz mnie.
Zapłacisz za ten kurs!

Radio Taxi...
Radio Taxi...

Jak mam wiedzieć, że mnie kochasz,
Jak mam pewnym być?
Trochę serca czasem okaż,
Będzie łatwiej żyć.

Może kiedyś to zrozumiesz,
Kiedy ci będzie źle.
Wykręcisz wtedy Taxi numer
I nie dodzwonisz się.

A aaa, a aaa...
Radio Taxi, Radio Taxi.
Radio Taxi, Radio Taxi.

RADOSNE LATA DNI

Toledo

Gdy rok temu na wakacjach
Poznaliśmy nagle się,
Zamieszałaś w mojej głowie,
Pozmieniałaś rzeczy bieg.
Chociaż chciałem czas zatrzymać,
On uciekł dalej, hen,
Dziś tylko pozostał mi sen.

Radosne lata dni,
Zawsze tam,
Gdzie jesteś Ty,
Radosne lata dni.
Przygody nowej zew,
Słońce, namiot, głośny śpiew,
Przygody nowej zew.

Radosne lata dni,
Zawsze tam,
Gdzie jesteś Ty,
Radosne lata dni.
Przygody nowej zew,
Słońce, namiot, głośny śpiew,
Przygody nowej zew.

Właśnie dzisiaj po raz wtóry,
Zobaczyłem znowu Cię.
Kiedyś woda, teraz góry,
Z Tobą zawsze fajnie jest.
Chociaż chciałbym,
Byś została na dłużej ze mną tu,
Niedługo opuścisz mnie znów.

Radosne lata dni,
Zawsze tam,
Gdzie jesteś Ty,
Radosne lata dni.
Przygody nowej zew,
Słońce, namiot, głośny śpiew,
Przygody nowej zew.

Radosne lata dni,
Zawsze tam,
Gdzie jesteś Ty,
Radosne lata dni.
Przygody nowej zew,
Słońce, namiot, głośny śpiew,
Przygody nowej zew.

Mam przeczucie,
Że spotkamy się ponownie
Znów za rok.
A szaleństwa i zabawy
Będą trwały aż po zmrok.
Życie trzeba brać z dystansu,
By słodki był nasz los
I patrzeć wesoło na wprost.

Radosne lata dni,
Zawsze tam,
Gdzie jesteś Ty,
Radosne lata dni.
Przygody nowej zew,
Słońce, namiot, głośny śpiew,
Przygody nowej zew.

Radosne lata dni,
Zawsze tam,
Gdzie jesteś Ty,
Radosne lata dni.
Przygody nowej zew,
Słońce, namiot, głośny śpiew,
Przygody nowej zew.

RADOSNY

Patrycja Kosiarkiewicz

Uwierzyłby ten, kogo sny policzył na liczydłach swych
Na niebie ktoś, na niebie hen uwierzyłby dopiero ten.
Na pożegnanie, pożegnanie spojrzeć wstecz łatwa rzecz.

Tu du, tu du ...

A taki, co niedawno go zrzucono z chmur, by pożył,
To taki w nic nie wierzyć chce i nie uwierzy w słowa te,
Że na dzień dobry, na dzień dobry (dzień dobry) spojrzeć wstecz trudna rzecz.

Trzeba z chwili mieć to, co w chwili trwa.
Nie przeoczyć nic, szukać aż do dna.
Trzeba wierzyć, że jeśli kochać, to na zawsze.
A gdy nawet ból, trzeba nie dać się.
Nie dać ściągnąć w dół, mówić głośno "nie!"
Trzeba budzić się i od rana tańczyć w myślach.

Nie czekaj aż w lusterku twarz zmarszczona jak rodzynek.
Lecz z cudzych spraw pomyłek garść i podpowiedzi spróbuj skraść.

Spróbuj skraść, spróbuj skraść z cudzych błędów, z cudzych wad.
Trzeba z chwili mieć ... .. tańczyć w myślach.

Tu du, tu du ...

Trzeba z chwili mieć ... ... tańczyć w myślach.
Tu du, tu du, tu du.

RADOŚĆ

Karpowicz Family

Kiedy trzymasz mnie za rękę,
gdy idziemy gdzieś przed siebie,
tyle słońca widzę wokół,
tyle szczęścia niesie świat.
Ma dziewczyno ukochana,
Jak mam dzisiaj żyć bez ciebie,
bez radości tej ogromnej,
którą dajesz mi od lat.

Czy pamiętasz jak to wszystko się zaczęło?
Padał deszcz staliśmy w bramie ty i ja.
Potem były telefony.
wspólny wieczór u znajomych,
na pianinie mojej cioci wspólna gra.
Potem były telefony,
wspólny wieczór u znajomych,
na pianinie mojej cioci wspólna gra.

Teraz trzymasz mnie za rękę,
znów idziemy gdzieś przed siebie,
romantyczni wciąż nieśmiali,
w oczach mamy tamten czas.

Oglądając się za siebie,
wspominamy tamte lata,
tak szczęśliwie zakochani,
miłość dalej płonie w nas.

Wtedy kwiatów ci kupiłem kosz wspaniały.
Żółte róże, tulipany, białe bzy.
Powiedziałem ci nieśmiało.
że się w tobie zakochałem,
że już zawsze będziesz ze mną tylko ty.
Powiedziałem ci nieśmiało.
że się w tobie zakochałem,
że już zawsze będziesz ze mną tylko ty.

Wtedy kwiatów ci kupiłem kosz wspaniały.
Żółte róże, tulipany, białe bzy.
Powiedziałem ci nieśmiało.
że się w tobie zakochałem,
że już zawsze będziesz ze mną tylko ty.
Powiedziałem ci nieśmiało.
że się w tobie zakochałem,
że już zawsze będziesz ze mną tylko ty.

RADOŚĆ I ŁZY

Rebelia

Radość i łzy,
Splatają się ze sobą tak jak my.
Ja proszę Cię,
Weź serce me i powiedz kocham Cię.

Zapomnij, że
Nie raz, nie dwa
Zraniłem serce twe
I teraz już, nie będzie
Między nami groźnych burz.

Kochajmy się,
Na dobre i na złe,
A ust twych czar,
To niebios dar.

Kochajmy się,
Nie licząc dni i lat,
Bo miłość trwa,
Z nią każdy z nas.

Pokochaj mnie,
Piosenkę śpiewa rzewnie serce me.
Przytulić Cię,
Pragnie gorąco czułe serce twe.

Bo tak już jest,
Że każdy kochanym
Być w życiu chce.
Uśmiechnij się,
Bo z nami nie jest
Aż tak bardzo źle.

Kochajmy się,
Na dobre i na złe,
A ust twych czar,
To niebios dar.

Kochajmy się,
Nie licząc dni i lat,
Bo miłość trwa,
Z nią każdy z nas.

Kochajmy się,
Na dobre i na złe,
A ust twych czar,
To niebios dar.

Kochajmy się,
Nie licząc dni i lat,
Bo miłość trwa,
Z nią każdy z nas.

RADOŚĆ NAJPIĘKNIEJSZYCH LAT

Anna Jantar

To już przedmieścia gorzki smak,
autobus rusza w krótki rejs...
Zdyszana biegnę z żartu w żart,
z podróży w podróż, z wiersza w wiersz.
I kocham, pragnę, tracę tak,
jak by się chwilą stawał rok,
jak gdyby świat wymykał mi się z rąk.

To, co mam (to, co mam),
to radość najpiękniejszych lat;
to, co mam (to, co mam),
to serce, które jeszcze na wszystko stać.
To, co mam (to, co mam),
to młodość, której nie potrafię kryć,
to wiara, że naprawdę umiem żyć - umiem żyć.

Już jesień i latawców klucz,
a w kinach tyle pustych miejsc.
Z niedawnych zdarzeń ścieram kurz,
babiego lata wątłą sieć, bo
jestem wiatrem, śpiewam wiatr,
jestem łąką, trawy źdżbłem.
Jak biały jacht, w nieznany płynę dzień.

To, co mam . . .

RADOŚĆ O PORANKU

Grupa I

Jak dobrze wstać, skoro świt,
Jutrzenki blask duszkiem pić.
Nim w górze tam,
Skowronek zacznie tryl.
Jak dobrze wcześnie wstać,
Dla tych chwil.

Gdy nie ma wad
Wspaniały, piękny świat,
Jak dobrze wcześnie wstać,
Wiosną lat.

Otrząsa się z rosy bez,
Chcę w taki dzień znaleźć Cię.
Obiecał mi,
Poranek szczęście dziś
I szczęście dziś musi przyjść.

Nie zmąci mej,
Radości żaden cień,
Wschodzące słońce śmieje się,
Co za dzień.

Obiecuje nam ranek wszystko,
Co chcemy mieć.
Miłość ludziom, deszcze listkom,
Słowom sens.

Budzimy się do życia,
Naiwni tak,
Dawnych czasem porankiem bywa,
Piękny świat.
Nadzieja i jutrzenka siostry dwie,
Trzeba wiedzieć, że są
Wierzyć w nie.

Dzisiaj odnajdę,
Odnajdę siebie samą.
Dzisiaj, aaa aaa aaa...
Na pewno wyjdę za mąż.
Dzisiaj, dzisiaj, bo dzisiaj...
Aaaajajaj...

Łaj di di di baj baj
Wstaje świt,
Taki piękny to czas,
Chce się żyć.
I chce się wstać,
Bo chce się żyć...
Mhm, mhm, mhm, mhm, mhm...
Łaj di di di baj baj...
Szkoda dnia.

To czego pragniesz
Najgoręcej chcesz,
To tylko może
W taki dzień zdarzyć się.
Oh... oh... oh... oh...

Otrząsa się z rosy bez,
Chcę w taki dzień,
Znaleźć Cię.
Obiecał mi,
Poranek szczęście dziś
I szczęście dziś, musi przyjść.

Nie zmąci mej
Radości żaden cień,
Wschodzące słońce
Śmieje się, co za dzień!
Co za dzień! Co za dzień!
Co za dzień!

RAFAEL

Ach kto to słyszał
Kto to widział
Mieć na imię Rafael
Czy przy muzyce
Czy przy winie
Ktoś dał ci imię to Rafael

Rafael, Rafael
Jak to tak, jak to tak
Czemu tak, no powiedz
Rafael, Rafael

Nie zatańczy
Nie zagada
To nie szyk, on nie z tych
Zycie mija
Trudna rada
A ty wciąż chodzisz zły

Rafael, Rafael…

Gdzieś na tym świecie
Jest dziewczyna
Której nie śmieszy to
To twoje imię
Znaczy dla niej
Srebrną nos, zieleń łąk, śniegu biel.

Rafael, Rafael…

Rafael, Rafael
Srebrną nos,
Zieleń łąk,
Śniegu biel.

RAGAZZO DA NAPOLI

Jacek Zwoźniak

Ragazzo da Napoli
Zajechał "mirafiori",
Na sam trotuar wjechał kołami.
Nosem prezent poczułaś,
Już taka jesteś czuła,
Że pomyślałaś o nim: bell'ami.

On ciemny był na twarzy,
A prezent ci się marzył:
Za dziesięć centów torba w Pewexie.
Ty miałaś cztery złote,
On proponował hotel
I nie musiałaś zameldować się.

Ty z nim poszłaś w ciemno, damo bez matury,
Koza ma prezencję lepszą, niźli ty.
Czemu smutną minę masz i wzrok ponury?
Ciao, bambina! Spadaj, mała, tam są drzwi!

On miał w kieszeni paszport,
Sprawdziłaś, a więc znasz to,
Lecz on nie sprawdził, ile ty masz lat.
On mówił: bella bionda,
A popatrz, jak wyglądasz?
Te włosy masz, jak len, co w błoto wpadł.

Jak w oczy spojrzysz teraz
Swojego prezentera,
Co dyskotekę robi i ma styl?
Straciłaś fatyganta,
Chciał kupić ci "trabanta",
Czy warto było za tych parę chwil?

Twój ragazzo forda Capri ci nie kupi,
Buona notte pewnie też nie powie ci...
Jeszcze wierzysz, że dla ciebie śpiewa Drupi.
Ciao, bambina! Spadaj, mała, tam są drzwi!

Poznałaś Europę,
Więc nie mów do mnie: kotek,
Ja nie wiem, co volkswagen, a co ford...
Nie jestem tak bogaty,
Nie wezmę cię do chaty
I przestań mnie nazywać: my sweet lord.

Ty nie będziesz moją Julią Capuletti,
Inny wszak, niż ja, Romeo ci się śni...
W żadnym calu nie wyglądam,
Jak spaghetti, o nie!
Ciao, bambina! Spadaj, mała, tam są drzwi!

Gdy ci pizzę stawiał, rzekł: prego, mangiare,
To pamiętać będziesz po kres swoich dni,
Tęskniąc za nim, jak złotówka za dolarem...
Ciao, bambina! Spadaj, mała tam są drzwi!

RAGTIME

Budka Suflera

Czy ty czujesz ten rytm, on pulsuje nam we krwi
Nie ma dziś nic tylko ragtime
Wokół piwo i gwar, niklowany świeci bar
Znad klawiatury dymi najczystszy żar

Nie ma miejsca na splin, tutaj płaci się za łzy
Tu może być tylko ragtime
Wielki bal sobie spraw, bo tu nie ma żadnych praw
Jedynie napis błyszczy- Nie strzelać do pianisty! Póki dla nas gra

Biednym strach
Dla nas dzień, dla nas noc, dla nas świat
Głupim żal
A tu zgiełk, a tu brzęk, a tu bal

Tylko ragtime
A tu zgiełk, a tu brzęk, a tu bal
Tylko ragtime
A tu brzęk, a tu zgiełk, a tu bal

Czy ty czujesz ten rytm, on pulsuje nam we krwi
Nie ma dziś nic, tylko ragtime
Wyrzucony na brzeg traci dech - XX wiek
Tak samo niepoważny, jak zaczął się
Walą karty na stół, ktoś zarobi parę stów
Pomoże mu tylko ragtime
Kto by końca się bał, byle tylko grajek grał
Byle muzykę taką, aż po ostatni akord dalej, dalej grał.

Ref: